Widziałam to na filmach erotycznych, nie sądziłam jednak, że mnie to spotka w życiu. Wracałam późnym wieczorem sama, mocno wstawiona. W bramie mojej kamienicy spał sobie jakiś podchmielony facet. Niewiele myśląc, wiedziona jakąś chucią, przyklęknęłam przy jego rozporku i wydostałam stamtąd jego kutasa. Zaczęłam go ssać, aż poczułam, że zaczyna twardnieć. Gdy już go całkowicie postawiłam go do pionu, zadarłam moją spódniczkę i bezceremonialnie nadziałam się na niego. Zaczęłam go ujeżdżać coraz szybciej i szybciej, aż poczułam wytrysk spermy w moim wnętrzu. Wtedy wstałam, spuściłam zadartą spódnicę i poszłam do swojego mieszkania.