Słyszałem, nie pamiętam od kogo, że na tej ulicy jest kino z filmami porno. Idę więc i szukam, nie dostrzegam żadnej reklamy, żadnego baneru. Trochę już zniechęcony podchodzę do ostatniej kamienicy, i okazuje się, że to tu. Mały szyld, informujący o tym, iż tutaj znajduje się lokal z kinem porno. Mój penis drgnął już na samą myśl o tym, schodzę więc na dół po schodach, zgodnie z zamieszczonymi strzałkami. Za drzwiami z reklamą tegoż kina znajduje się okienko, a w nim siedzi bileterka. Pytam grzecznie, czy dużo osób jest w kinie…