Uwielbiam zapach letniego wieczoru. Kojarzy mi się z wakacjami, morzem, zachodem słońca. Pierwszy raz uprawiałam sex własnie w taki ciepły, letni wieczór, zapach naszych spoconych ciał mieszał się z zapachem morza, piasku i powietrza. Już zawsze sex kojarzył mi się będzie z tym wieczorem. Gdy Marcin delikatnie pieścił mnie, a ja leżałam goła na piasku. Byłam tak podniecona, że gdy wszedł we mnie prawie nie poczułam bólu, chociaż był to mój pierwszy raz. Potem delikatnie, ale rytmicznie posuwał się we mnie aż doczekałam ekscytującego finału. Ten wieczór był jak erotyczny film.