Stare przysłowie tygrysów mówi: „Tam gdzie żyjesz i pracujesz nigdy sprzętem nie wojujesz”, a oznacza, że sex w w pracy, może się skończyć bardzo źle. Plotki to najmniejsze z zagrożeń. Darek wiedział doskonale o tym, ale akurat pokłócił się z Magdą, a Agata od dawna tak ładnie trzepotała rzęsami. Któregoś dnia, niby żartem, delikatnie musnął jej policzka, nie odsunęła się, lecz wtuliła w jego dłoń.

– chodź ze mną do składziku – szepnął jej do ucha. Odpowiedziała skinieniem.

Na drugi dzień biuro aż huczało od domysłów i opowieści. Historie opowiadane, były ostrzejsze niż najgorsze filmy porno. Kilka dni później Darka wezwał szef i zaproponował mu przejście do innej jednostki, w innym mieście.