Lubiłem patrzeć w jej okna, zawsze rozbierała się przy odsłoniętych roletach. Gdy tylko ściągała bieliznę od razu czułem jak mój penis robi się twardy. Musiałem uprawiać sex sam ze sobą, ale nie przeszkadzało mi to, bo wyobrażałem sobie jak moja sąsiadka mnie ujeżdża, a ja w tym czasie liże i ssę jej sterczące jak antenki sutki. Trzymałem ją, za jędrne pośladki, a ona rytmicznie skakała po mnie doprowadzając mnie do obłędu. Sex z nią był czymś wyjątkowym. Zawsze miałem duży wytrysk, oblewający jej obfite piersi i język który wystawiała aby sperma spłynęła jej do ust.